Nieszczęśliwie kość zaklinowała się pomiędzy zębami na podniebieniu i zwierzę nie potrafiło jej wypluć, ani zjeść. Nutka śliniła się i pocierała łapami po pysku chcąc bezskutecznie pozbyć się przeszkadzającej kości.
Po przyjeździe do kliniki lekarz dyżurny zbadał kotkę, a następnie zsedował i usunął kość. Nutka została na obserwacji do rana. Po porannym badaniu została wypisana do domu.